browser icon
You are using an insecure version of your web browser. Please update your browser!
Using an outdated browser makes your computer unsafe. For a safer, faster, more enjoyable user experience, please update your browser today or try a newer browser.

Różowe diamenty, czyli na tropie pewnej Pantery

Posted by on 3 lutego 2014

 

Kiedy gamoniowaty inspektor Clouseau zostaje wyznaczony do ochrony legendarnego diamentu – „Różowej Pantery” – przed zakusami Sir Charlesa, włamywacza-dżentelmena, jedno jest pewne: będzie z tego kupa śmiechu. Kultowa komedia do dziś nie przestaje bawić, ale drogocenne klejnoty faktycznie muszą znajdować się pod stałą ochroną.

„Różowa Pantera” jest prawdopodobnie najsławniejszym diamentem świata. Jej olbrzymia wartość wynika nie tylko z rozmiarów, ale też z unikalnej skazy układającej się w kształt skaczącego, egzotycznego kocura. Według policyjnych informacji została skradziona przez włamywacza znanego pod pseudonimem „Fantom”. Była to chyba najbardziej spektakularna kradzież tego typu, którą kiedykolwiek udało się wykryć.

Na tropie Różowej Pantery...

Fot. 1. Na tropie Różowej Pantery
zdjęcie na lic. CC, autor – quinn anja

Cała historia, opowiedziana w klasycznej komedii sprzed niemal pół wieku nieustannie bawi kolejne pokolenia, ale też jest na tyle sugestywna, że wielu wierzy, iż opiera się na faktach. Wystarczy zresztą skorzystać z popularnej wyszukiwarki internetowej, by przekonać się, że wciąż sporo osób poszukuje informacji o „prawdziwej Różowej Panterze”. Niestety, legendarny klejnot jest całkowicie fikcyjny. Chociaż z drugiej strony…

 

Tajemnica różowych diamentów

Wprawdzie „Różowa Pantera” jest wymysłem scenarzystów, ale niezmiernie wartościowe różowe diamenty faktycznie istnieją. Jest ich zaledwie 0.1%, zaś 90% z nich pochodzi z kopalni Argyle umiejscowionej na odległym krańcu Zachodniej Australii. Różowe diamenty różnią się odcieniami – od pastelowego różu do intensywnego purpurowo-czerwonego. To właśnie od wybarwienia zależy w największym stopniu cena klejnotów, która może sięgać nawet miliona dolarów za karat!

Darya-ye Noor

Fot. 2. Darya-ye Noor
zdjęcie na lic. Public Domain

Kolorowe diamenty – niebieskie, zielone czy różowe – nazywa się diamentami fantazyjnymi. Według szacunków specjalistów jeden minerał fantazyjny przypada na 10 000 kamieni o barwach typowych, czyli między innymi bezbarwnych, żółtych, brązowych lub szarych.

Różowe diamenty są diamentami tak zwanego „typu II”, a ich zabarwienie wynika z anomalii strukturalnych powstających podczas wzrostu kryształów. Proces ten nosi nazwę „odkształcenia plastycznego” – w wyniku oddziaływania dużego ciśnienia struktura ulega zniekształceniu, co w efekcie prowadzi do powstania minerałów różowych, czerwonych lub brązowych. Różowe uważa się za występujące najrzadziej. Wśród największych diamentów świata zaledwie 1 na 66 jest różowy.

 

Prawdziwa „Różowa Pantera”

Jako się rzekło, „Różowa Pantera” znana z filmu pod tym samym tytułem niestety nie istnieje. Istnieją natomiast inne fascynujące diamenty, które mogły stać się inspiracją dla twórców znanej komedii.

Niewątpliwie na poczesne miejsce w panteonie sław zasługuje „Darya-ye Noor”, uznawany za największy różowy diament świata. Szacuje się, że waży od 175 do 195 karatów (najprawdopodobniej 182), choć nie wiadomo tego dokładnie, ponieważ od 130 lat jest elementem broszki będącej częścią kolekcji klejnotów koronnych Iranu. Można ją oglądać na stałej wystawie w siedzibie Centralnego Banku Iranu w Teheranie. „Darya-ye Noor” ma kolor bladoróżowy. Jego nazwa w języku perskim oznacza „Morze Światła”.

Diament został odkryty w indyjskiej kopalni Paritala-Kollur, podobnie jak słynny Koh-i-Noor.  W 1965 roku grupa kanadyjskich naukowców doszła do wniosku, że „Darya-ye Noor” może być częścią istniejącego od około 1642 roku większego diamentu, który następnie podzielono na dwa mniejsze. Druga część to oszacowany na 60 karatów „Noor-ol-Ein”, również znajdujący się w tej samej kolekcji, tyle tylko, że osadzony w jednej z tiar.

 

Steinmetz Pink Diamond

Fot. 3. Steinmetz Pink Diamond
zdjęcie – materiały promocyjne wystawy „Splendor Diamentów”

Kolejnym kamieniem zasługującym na wielką uwagę jest „Steinmetz Pink Diamond”, ważący dokładnie 59.6 karata. Do dziś jest największym znanym diamentem o barwie określanej formalnie jako „fantazyjny jaskrawy róż” (ang. Fancy Vivid Pink). Po raz pierwszy pokazano go publicznie w Monako w roku 2003. Zanim jednak do tego doszło, ośmiu doświadczonych jubilerów pracowało nad jego właściwym wycięciem. Zanim przystąpili do dzieła, wykonali aż 50 modeli, a cała praca zajęła im 20 miesięcy!

Nieznane jest niestety pochodzenie tego cudu natury – nie wiemy ani z jakiej kopalni pochodzi, ani nawet z jakiego kraju. Jego wartość za to szacowana jest na ponad 100 milionów dolarów.

Graff Pink

Fot. 4. Graff Pink
zdjęcie – materiały promocyjne Sotheby’s

Swego czasu „Steinmetz Pink Diamond” oglądać można było w ramach wystawy w Smithsonian Institution, zatytułowanej po prostu „Splendor Diamentów”.

Wymieniając najważniejsze różowe diamenty nie wolno oczywiście pominąć słynnego „The Graff Pink”. Waży wprawdzie „zaledwie” 24,78 karata, ale wciąż uważany jest za jeden z najwspanialszych diamentów dotąd odkrytych.

Sam kamień sklasyfikowany jest jako „typ IIa” w barwie „fantazyjnego intensywnego różu” – najbardziej cenionym spośród wszystkich odcieni różowych diamentów. Nie jest natomiast do końca jasna jego historia. Wiadomo tylko, że w 1950 roku słynny amerykański jubiler Harry Winston odsprzedał go prywatnemu kolekcjonerowi, który był w jego posiadaniu przez kolejnych 60 lat. 16 listopada 2010 roku „The Graff Pink” – osadzony w pierścionku – został sprzedany na aukcji słynnego domu aukcyjnego Sotheby’s za 46 milionów dolarów, co uczyniło z niego najdroższy pojedynczy klejnot kiedykolwiek zlicytowany.

Inny – bardzo zresztą znany – różowy diament zdobi kolekcję klejnotów należących do angielskiej monarchini. Nazywa się „The Williamson Pink”, ma wagę 23,6 karata, a znaleziono go w 1947 roku w kopalni należącej do Johna Williamsona, który ostatecznie wręczył go królowej w ramach prezentu ślubnego. Z surowego kamienia o wadze wyjściowej aż 54,4 karata słynny Cartier wykonał broszkę w kształcie żonkila, którego centrum stanowi właśnie różowy diament, otoczony dwustoma drobnymi klejnotami barwy białej. Dziś broszka ta wciąż należy do ulubionych i najchętniej noszonych przez Elżbietę II elementów biżuterii.

Le Beau Sancy

Fot. 5. Kopia Beau Sancy
zdjęcie – lic. CC, autor – Heleashard

Co ciekawe, w lutym 2013 roku, a więc po ponad 65 latach, australijskiej firmie Rio Tinto udało się wydobyć diament do złudzenia przypominający „The Williamson Pink”. Znaleziono go w – a jakże – kopalni Argyle i nazwano „The Argyle Pink Jubilee”.  Ma 12,76 karata i jest największym diamentem wykopanym tam od początku funkcjonowania przedsiębiorstwa.

 

Różowe szaleństwo

Różowe diamenty są rzadkie, a duże różowe diamenty to już prawdziwe rarytasy. Są tak niespotykane i wartościowe, że zwykle trafiają – podobnie, jak „The Williamson Pink” – do koronowanych głów w charakterze podarunków. Czasem pojawiają się również na aukcjach, ale zdarza się to nieczęsto. Wystarczy powiedzieć, że istniejący od 245 lat brytyjski dom aukcyjny Christie’s sprzedał w całej swojej historii zaledwie 18 kamieni ważących powyżej 10 karatów!

Wśród najdroższych różowych diamentów, które zmieniły dotąd właścicieli warto wymienić między innymi „Beau Sancy”. To aż 35-karatowy kamień, który sprzedano na aukcji w Genewie za niemal 9,5 miliona dolarów, chociaż eksperci spodziewali się ceny o połowę niższej. Nieco ponad 12-karatowy „Martian Pink” („Różowy Marsjanin” – nazwany tak na cześć sondy kosmicznej wysłanej przez USA na Marsa w 1976 roku) został natomiast zlicytowany niespełna rok temu za prawie 18 milionów dolarów.

Czy to urzekające piękno, czy też olbrzymia wartość sprawiają, że różowe diamenty stały się obiektem pożądania wielu sław i symbolem wielkiej miłości. Piłkarz-celebryta David Beckham obdarował swoją żonę Victorię klejnotem o wartości niemal 2 milionów dolarów – w ramach przeprosin. Popularny aktor Ben Affleck ofiarował natomiast pierścionek zaręczynowy z 6.1-karatowym różowym diamentem Jennifer Lopez. Ponoć gdy go wręczył, zainteresowanie sklepami internetowymi sprzedającymi różowe diamenty wzrosło o prawie 400%!

Pierścionki z różowymi diamentami

Fot. 6. Pierścionki z różowymi diamentami
zdjęcie lic. CC, autor – Jewellery Monthly

Drobne różowe diamenty – o wadze poniżej 1 karata – kupić jest dziś stosunkowo łatwo. Ich ceny jednak również nie są niskie, zbliżając się do 40 000 złotych za 0,5 karata.

Stary zwyczaj głosi, że mężczyzna powinien wydać na pierścionek zaręczynowy dwukrotność swojej pensji. Biorąc pod uwagę stale rosnące ceny diamentów, szczególnie różowych, chce się powiedzieć tylko jedno: „Panowie! Do roboty! Różowa Pantera czeka!”.

 

Tekst: Anna Kunicka

 

Zdjęcia na licencji:

Fot. 1 . Na tropie Różowej Pantery (zdjęcie na lic. CC, autor – quinn anja)
http://www.flickr.com/photos/quinnanya/4484358948/sizes/z/in/photostream/
Fot. 2. Darya-ye Noor (zdjęcie na lic. Public Domain)
http://en.wikipedia.org/wiki/File:Darya-e_Noor_Diamond_of_Iran.png
Fot. 3. Steinmetz Pink Diamond (zdjęcie – materiały promocyjne wystawy „Splendor Diamentów”)
Fot. 4. Graff Pink (zdjęcie – materiały promocyjne Sotheby’s)
Fot. 5. Kopia Beau Sancy (zdjęcie – lic. CC, autor – Heleashard)
http://en.wikipedia.org/wiki/File:Beau-sancy.jpg
Fot. 6. Pierścionki z różowymi diamentami (zdjęcie lic. CC, autor – Jewellery Monthly)
http://www.flickr.com/photos/jewellerymonthly/7864391704/sizes/z/in/photolist-cYX4Eq-9h5ZFg-9h98FY-9hbD9C-cFism1-b9Jh8T-9hk8y7-9jd8ve-83Gei5-8FrYGL-ekdRGf-ekdQ2b-ekdQMs-8FQVNN-9UqRLw-9iycfa-bD8HGr-aveZ1b-9JLm5U-dhHRw1-8LucUe-8gtNmG-8QSvSa-8QSvSV-8F3G5z-b4nLvM-bQH7jF-8bgZPc-9MijPD-8QSvVV-8QVB9w-eox5iy-8GNcc6-bkmveF-9fYDjk-dazuc9-7KTz6D-cYX3DA-9Pb72d-8KZSps-8KWMUM-9fSvAD/

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *