browser icon
You are using an insecure version of your web browser. Please update your browser!
Using an outdated browser makes your computer unsafe. For a safer, faster, more enjoyable user experience, please update your browser today or try a newer browser.

Ikona – modlitwa najpiękniej napisana

Posted by on 16 grudnia 2013

 

Mimo że tworzono je od dawna, dopiero na początku XX wieku przestano ikony utożsamiać jedynie z „czarnymi deskami”, a z całym kalejdoskopem kolorów, feerią motywów i niepoliczalną liczbą zaklętych w nich treści filozoficznych i teologicznych. To właśnie około stu lat temu zaczęto, na skalę masową, odrestaurowywać stare malunki. Zaczęto też interesować się nimi nie tylko w kontekście religijnym.

Ikona po latach przebywania w swoistej ascezie zyskała statut dzieła sztuki. Stała się też modnym, pięknym dodatkiem – podziwianym i pożądanym nie tylko przez ortodoksów, ale i przez ludzi różnych wyznań, mieszkających w najodleglejszych nawet zakątkach świata. Zaczęli się nią interesować nie tylko kolekcjonerzy i wielbiciele pięknych form artystycznych, ale i historycy sztuki, którzy w ikonach  dostrzegli wreszcie piękną symbolikę kolorów, niezwykłą abstrakcję geometryczną, celowo zdeformowane proporcje, kompozycję i – jeśli nie przede wszystkim – odwróconą perspektywę. Poetyckie, bardzo symboliczne przedstawienia świętych – tak charakterystyczne dla malarstwa cerkiewnego – podbiły cały świat i stały się najlepszym, najskuteczniejszym ambasadorem kultury i religijności wschodu Europy. Ikony nie przestały też mówić. Bo nader wszystko wiedzieć trzeba, że święte obrazy to nie tylko sztuka, ale i modlitwa. A dokładniej – modlitwa najpiękniej napisana.

 

Estetyka uduchowiona

Pochód ikony jest triumfalny. Dzisiaj, reprodukcje arcydzieł ikonografii spotkać można nie tylko w kościołach, ale i w domach, biurach czy w urzędach. Dodatkowo, w prywatnych zbiorach znaleźć można nie tylko zabytkowe arcydzieła, ale i ikony pisane rękami młodych twórców – utalentowanych osób, które uczą się i skutecznie kultywują tradycyjne metody tworzenia świętych obrazów, żyją zgodnie z duchowym kodeksem wyznaczanym przez Kościół Wschodni i w swoich pracach powielają określone przez teologię wyznaczniki kanonu, takie jak odpowiedni zarysy postaci, właściwy dobór kolorów czy jasno określony układ symboli. Najważniejsza w procesie pisania ikon jest jednak duchowość. Prawdziwe ikony powinny być tworzone według konkretnych, niezmiennych reguł – z poszanowaniem dla wiary i tradycji, a nie w celach komercyjnych. Jeśli święte obrazy pisane są od niechcenia, nie na kolanach (dosłownie i w przenośni!) i bez namaszczenia – efektem końcowym pracy nie jest ikona, a zwykły bohomaz.

 

Ostatnia Wieczerza

Fot. 1. Ostatnia wieczerza
zdjęcie na lic. CC, autor – bobosh_t

Te najpiękniejsze, najbardziej podziwiane i najlepiej kojarzone ikony pisane są z wykorzystaniem tempery jajowej – techniki przekazywanej z pokolenia na pokolenie, mającej swoje korzenie w czasach przedchrześcijańskich. Opanowanie tej niezwykłej procedury wymaga wielu lat praktyki pod okiem doświadczonych mistrzów. Dodatkowo, osoba pragnąca zgłębić sztukę pisania ikon musi poznać setki zasad dotyczących kreowania tych niezwykłych obrazów. Ikon nie wolno malować na podstawie żywego modelu i bez dokładnego poznania historii sceny, która na desce zostanie uwieczniona. Do pisania nie wolno przystępować bez spowiedzi, źle widziane jest umieszczanie na ikonie swojego autografu, a jeśli już podpis ma się tam znaleźć – powinien być poprzedzony nabożną adnotacją (najczęściej „Ręką… imię twórcy”), która wskaże, że malarz jest tylko wykonawcą działającym z boskiego namaszczenia. Podczas prac należy oddawać się medytacji, milczeć, zachowywać wszelką wstrzemięźliwość, a pytania o słuszność w doborze kolorów wznosić do nieba. Każdą chwilę tego trudnego procesu należy celebrować, a samą ikonę pisać w etapach – wyraźnie określonych i ustanowionych przez mającą tysiące lat tradycję. Wszystko dlatego, że umiejętność tworzenia świętych obrazów jest darem do którego podchodzić należy z nabożnym szacunkiem. Ikona ma być wiernym, natchnionym przedstawieniem wielkich rzeczy. Nie można jej tworzyć dla sławy, ale w imię trafności przedstawienia – tak, aby obraz mógł służyć zadumie i pomagał modlącym się w oddawaniu czci Bogu i jego świętym.

 

Podobrazie – nośnik modlitwy

Ikony pisze się na deskach – zwykle lipowych. Drewno jest symbolem życia, motywem biblijnym i teologicznym kluczem. Aby malunek był trwały i żeby prezentował się w nienagannej formie – deska musi zostać odpowiednio spreparowana.

Tradycyjną praktyką jest wielogodzinne poddawanie deski działaniu pary wodnej i suszenie jej w piecu, w którym przyrządzano wcześniej chleb. Niekiedy także deski okadza się (co ma je chronić przed zakusami korników i działaniem pleśni) oraz wzmacnia przez gotowanie w oleju lnianym. Zabezpiecza się je także szpongami, dzięki którym deska nie pęka i nie pęcznieje. Częstą praktyką jest też specjalne żłobienie drewnianej płyty – tak, aby deska przybrała kształt arki w środku której znajdzie się drogocenny klejnot, a więc nadobne malowidło chronione twardymi ramami.

Chrystus Zbawiciel

Fot. 2. Chrystus Zbawiciel – ikona w wersji anglojęzycznej 😉
zdjęcie na lic. CC, autor – bobosh_t

Kolejnym etapem jest gruntowanie deski przy pomocy naturalnego kleju, na który nakłada się specjalnie przygotowane płótno – bezpośrednie odniesienie do całunu Jezusa. Na płótno nakłada się następnie kilka warstw gruntu, z czego każda warstwa schnie około dwunastu godzin (przez co sam proces przygotowania podobrazia zajmuje zwykle około tygodnia). Kiedy grunt wyschnie, jego powierzchnia jest polerowana i wygładzana z użyciem naturalnych minerałów, a więc materiałów stworzonych boską ręką.

Zwykle, w czasie preparacji podobrazia, tworzy się także szkic ikony, który musi być zgodny z kanonami charakterystycznymi i ustalonymi dla sceny, która ma zostać uwieczniona. Kreślone postacie przedstawiane są w symbolicznym uproszczeniu, a sposób ich szkicowania jest ściśle określony przez liczące setki lat zasady – święci przedstawieni na ikonie powinni mieć wysokie, wypukłe czoła (symbol mądrości), długie, cienkie nosy (szlachetność), wąskie, zamknięte (milczące) i niewyzwalające żadnych, cielesnych emocji usta, wydatne, nasłuchujące uszy i otwarte oczy, które bacznie obserwują piękno świata stworzonego przez Boga. Konieczność podporządkowania się regułom nie oznacza jednak, że malarz odpowiedzialny za napisanie ikony nie może pozwolić sobie na własną inwencję. Ta ostatnia jest wręcz wskazana! Najważniejsze jednak, żeby szkic odnosił się do starodawnej tradycji, która stanowi między innymi, że postać uchwycona w ramach świętego obrazu powinna być fizycznie nieruchoma, ale żywa w sposób duchowy. Dodatkowo, twórca ikony musi pamiętać, że sztuka pisania świętych obrazów odrzuca głębię (stąd postacie na drugim planie są większe od postaci pierwszoplanowych), stosuje odwróconą perspektywę, a głowy świętych nakazuje kreślić w sposób nieproporcjonalnie duży w odniesieniu do ich ciał (kanony malarstwa realistycznego zakładają, że tułów powinien być 10 razy większy od głowy, w ikonografii tors jest zaledwie 5 razy większy).

 

Rysunek ozłocony

Gdy szkic jest gotowy – ikonograf przenosi go (poprzez odbicie) na zagruntowaną i wypolerowaną deskę. Po tym etapie przychodzi czas na złocenie, a więc na pokrywanie ikony warstwą symbolicznego i najważniejszego w Ewangelii kruszcu.

Złoto jest najcenniejszym, ziemskim materiałem, przez co stosuje się je do wyrażania najważniejszej w ikonografii kwestii – wielkości ducha czy przynależności kreślonej postaci do świata najbardziej istotnych wartości. Złote tło tworzy przestrzeń na której najmocniej i najlepiej odróżniają się święte postacie. Złoty jest także nimb okalający głowy świętych, który symbolizuje spływanie na nich bożej łaski.

Do złocenia ikon stosuje się płatki dukatowego złota oraz – współcześnie – sztuczne złoto. Często także wykorzystuje się złoto „uszlachetnione”, a więc wykonane z cyny lub srebra płatki, które zabarwia się odpowiednimi, naturalnymi wywarami (na przykład wywarem z szafranu).

 

Święta postać na złotym tle

Na złociste tło nanosi się następnie sankir, czyli cielisty podkład pod wizerunek świętej postaci. Sankir maluje się za pomocą naturalnych pigmentów (na przykład mieszanek ochry i umbry), które – tak jak ludzkie ciało – pochodzą z prochu ziemi. Na wyschniętym podkładzie zaznacza się następnie (cienkim, obowiązkowo okrągłym i płaskim pędzelkiem) zarys twarzy.

Ikony kreślone są przy użyciu tempery chudej – techniki, która opiera się na nakładaniu cienkich warstw ucieranego ręcznie pigmentu ze spoiwem żółtkowym.

Gdy zarys postaci jest wybarwiony, kreśli się na nim szaty, których kolor, forma i zdobienia muszą współgrać z rangą przedstawianej na ikonie osoby.

Elementy ciała nieprzykryte szatami maluje się najpierw ciemną ochrą, później mieszaniną ochry ciemnej i jasnej, a następnie ochrą  z dodatkiem bieli. Oznaczanie postaci warstwami farby (od ciemnej do jasnej) ma charakter symboliczny i oznacza drogę, którą święty przeszedł – z ciemności naznaczonej grzechem pierworodnym, aż do boskiego światła rozpraszającego mrok, uznawanego za wyzwolenie i wypełniającego całe Królestwo Niebieskie (przez co postacie uwiecznione na ikonach nie rzucają cieni).

 

Ikonostan

Fot. 3. Ikonostan
zdjęcie na lic. CC, autor – bobosh_t

Ostatnim etapem kreślenia ikony jest zaznaczenie źrenic oraz pokrycie obrazu blikami – cienkimi kreskami symbolizującymi blask, który bije wprost z twarzy sług bożych. Dla uwydatnienia wizerunku uwiecznionego na ikonie konturuje się nimb oraz linie, w którym ciało świętego spotyka się z tłem.

Opisana ikona pokrywana jest chroniącym powierzchnię malunku werniksem przygotowanym na bazie oleju lnianego i bursztynu. Tak przygotowana i zabezpieczona ikona jest następnie błogosławiona w świątyni (w ramach liturgii), w obecności właściciela świętego obrazu, który odczytuje specjalną modlitwę.

Tylko malunki przygotowane zgodnie z kanonem i poświęcone określać można mianem ikon. Inne, nawet najpiękniejsze wizerunki świętych są jedynie obrazami – zdobnymi, zyskującymi na stale rosnącej popularności i pożądanymi, ale nie będącymi modlitwą. A dokładniej – modlitwą najpiękniej napisaną.

 

Tekst: Anna Kunicka

 

Licencje zdjęć:

Fot. 1. Ostatnia wieczerza (zdjęcie na lic. CC, autor – bobosh_t)
www.flickr.com/photos/frted/7033806909/sizes/l/in/photostream/
Fot. 2.  Chrystus Zbawiciel – ikona w wersji anglojęzycznej 😉 (zdjęcie na lic. CC, autor – bobosh_t)
 www.flickr.com/photos/frted/5692053367/sizes/l/in/photostream/
zFot. 3.  Ikonostan (zdjęcie na lic. CC, autor – bobosh_t)
www.flickr.com/photos/frted/8186695986/sizes/l/in/photostream/

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *