browser icon
You are using an insecure version of your web browser. Please update your browser!
Using an outdated browser makes your computer unsafe. For a safer, faster, more enjoyable user experience, please update your browser today or try a newer browser.

Jak zostać złotnikiem?

Posted by on 24 maja 2013

Czy zastanawialiście się kiedyś jak w Polsce można zostać złotnikiem?

Kiedyś przynajmniej teoretycznie sprawa była prosta. Istniały szkoły zawodowe z profilem złotnika, natomiast duże przedsiębiorstwa (w Krakowie były to: Imago Artis oraz Jubiler) chętnie zatrudniały praktykantów do tego rzemiosła. Wystarczyło dostać się do szkoły, oraz zorganizować sobie praktykę by móc po kilku latach nauki Cieszyć się dokumentem czeladnika. Teoretycznie, gdyż dostać się do takiej szkoły wcale nie było tak łatwo :-).

Pomimo iż od 23 lat mieszkamy w wolnej Polsce sytuacja w tym względzie wcale nie jest lepsza. Jestem skłonny twierdzić że jest gorzej niż było.

Praktycznie nie istnieje system szkolnictwa zawodowego. Szkoły w których adepci mieli szanse na praktyki zniknęły z rynku, a młody człowiek chcący zostać złotnikiem musi się wykazać nie lada sprytem i nieustępliwością.

Najważniejszym warunkiem jest zdobycie wykształcenia. Ukończenie szkoły średniej jest więc niezbędne. Jednak w tej chwili praktycznie nie istnieje żadna zawodowa szkoła złotnicza. Można zdobywać wykształcenie ogólne, a dopiero we własnym zakresie douczać się teorii i szukać praktyk złotniczych. Jeżeli uda się to młodemu człowiekowi, i dostanie się na praktykę do zakładu gdzie nad jego nauką będzie czuwał dobry mistrz – może uważać się za szczęściarza.

Po zaliczeniu praktyk przygotowuje pracę czeladniczą, i zdaje egzamin przed komisją w Izbie Rzemieślniczej, otrzymując tytuł czeladnika złotnictwa.

Inną drogą rozwoju jest ukończenie średniej szkoły plastycznej, i wybranie kierunku studiów związanych z wzornictwem przemysłowym lub projektowaniem. W Polsce istnieją różne ośrodki akademickie oferujące zbliżone kierunki. Pomiędzy nimi są: Szkoła Wyższa Rzemiosł Artystycznych i Zarządzania we Wrocławiu, oraz Szkoła Sztuki i Projektowania w Łodzi, gdzie znajdziecie kierunki związane ze złotnictwem.

Szybkim sposobem „liźnięcia” zawodu są różnego rodzaju kursy złotnicze, jednak poziom i zakres wiedzy tam przekazywany pozostawiają wiele do życzenia – zresztą czy można nauczyć się tak rozległego zawodu na kursie 180 godzin?

Wszystkie te możliwości wymagają wiele zachodu i wytrwałości, dlatego tylko nieliczni decydują się podążać w tym kierunku. Czas pokaże czy za kilkanaście lat nie będzie młodych, mających umiejętności złotników na rynku.

Może macie własne doświadczenia związane z nauką tego zawodu?

 

Artur Węc

51 Responses to Jak zostać złotnikiem?

  1. Jubiler

    Ja pracuję tylko rękami i naprawdę mam bużo problem,temu bardzo dużo gotowych wyrobów.
    Przepraszam za mój ęzyk;))
    Pozdrawiam

    • artur

      Oczywiście, praca w całości ręczna ma inną wartość. Ale być złotnikiem to również umiejętność korzystania z nowych narzędzi i technologii. Swoich wyrobów nie robisz w technologii sprzed 2000 lat, lecz używasz narzędzi które tworzone były przez kolejne pokolenia złotników. Rozwój trwa cały czas i połączenie pracy ręcznej z nowymi technologiami jest również złotnictwem.

  2. Jubiler

    Niema w Krakowie jubilerów,tylko gondliaży.
    Ja jestem jubiler z Białorusi w mójem zdaniu ich tu niema

  3. Alex

    Witam
    Mam do sprzedania kazda ilosc kamieni szlachetnych z Australii. Glownie Opale. NIestety nie wiem jak to ugryzc. Poznalem kobiete na wakacja ktora ma kopalnie i chce mnie ,,wkrecic” w ten interes.

    Pozdrawiam.Alex

  4. Beata

    Szanowni Państwo

    Poszukuje obecnie Złotnika do prestiżowej, polskiej firmy w Poznaniu.
    W razie zainteresowania przesyłam link do ogłoszenia i zapraszam do kontaktu.
    http://www.pracuj.pl/praca/zlotnik-poznan,oferta,4203414

    Pozdrawiam
    Beata

  5. albert

    Witam czy ktoś wie gdzie w trójmieście mogę nauczyć się zawodu ?

  6. dabek

    Witam jestem z Warszawy interesuje się kursem na złotnika e/w jubilera ale nie wiem od czego mam zacząć może ktoś wie gdzie taki kurs można zrobić w Wa-wie lub poleci kogoś u kogo można by było się uczyć pozdrawiam

    • artur

      Najlepiej zgłosić się do Regionalnej Izby Rzemieślniczej i tam zasięgnąć informacji o kursach w swoim rejonie.

  7. Szewczyk

    Witam , w latach 90 Ukończyłam szkole zawadowa zlotnik -jubiler w Krakowie. To byl ostatni rocznik kształcenia zlotnikow byli profesorowie ktorzy przez 3 lata uczyli zawodu po pare godzin dziennie, reszta praktyka i to najlepiej u najlepszego mistrza by jak najwięcej się nauczyć i by po praktyce przyjeli do pracy. Ja mialam szczescie bo bo prowadzil mnie naprawdę swietny mistrz w Imago Artis.Teraz sa szkoły zawodowe zlotnicze tylko trzeba poszukac nap w Nowym Targu tylko warunek musza być wcześniej zalatwione praktyki w pracowni. Moim zdaniem kursy to tylko lizniecie tego fachu by byc zlotnikiem z prawdziwego zdarzenia trzeba miec checi wyobraznie cierpliwość uczciwosc bardzo ważna sprawa ,i w pewnym slowa znaczeniu artystą. Z nam wielu zlotnikow pan i panow którzy niepracuja w swoim zawodzie pomima W go majaja.Mi się udalo i prowadze swoj bizne wlasnie pod tym kontem i jak otwieralam pracownie to wymagane bylo swiadectwo ukonczenia szkoly zlotniczj.Dlatego ukończenie szkoły zawodowe w tym kierunku jest najważniejsze, i dobra praktyka.

  8. Galeria Talentu

    Witam,
    pozwolę sobie na małą prywatę;P
    Prowadzę we Wrocławiu firmę poświęconą projektowaniu i tworzeniu biżuterii artystycznej, oraz kursom związanym z tą tematyką. Sama uczę się fachu jubilera od 2004r ( mam dyplomy min z uczelni SWRAiZ oraz Akadamemii Sztuk Pięknych im. Władysława Strzemińskiego w Łodzi). Pobierałam nauki u Andrzeja Bandkowskiego, prof. Andrzeja Szadkowskiego, dr.Jarosława Kolca, dr. Andrzeja Bossa, Jacka Skrzyńskiego i innych.
    Zgadzam się,że kurs to za mało,żeby poczuć się pewnie w tym zawodzie, ale to świetny punkt wyjścia!
    Kurs pozwala skonfrontować nasze wyobrażenia z rzeczywistym stanem rzeczy, uświadamia z czym wiąże się praca jubilera i skłania do przemyśleń, podjęcia decyzji, tym samym staje się początkiem dalszej długiej drogi rozwoju. Warto przyjść na kurs! Albo się zakochasz, albo odpuścisz! Ale raczej pierwsza opcja jest najbardziej prawdopodobna:)
    Moja firma jest wpisana do Krajowego Rejestru Instytucji Szkoleniowych, co pozwala osobom BEZROBOTNYM na kształcenie się w mojej pracowni ZA DARMO 🙂 Serdecznie zapraszam na kursy do Wrocławia:)

  9. JaCek

    Witam wszystkich.
    Piszę jako złotnik z 20 letnim doświadczeniem w zawodzie zdobytym całkowicie za granicą. Najbardziej co mnie zdziwiło, kiedy do pracy przychodzili ludzie z Polski i pierwsze co robili to opowiadali co oni nie mieli i nie robili w Polsce i dla kogo. Szybko się okazało, że to co robili w Polsce wygląda kompletnie inaczej w innym kraju. Inne narzędzia, inne techniki, inne wzory inne potrzeby klientów. Szybko się okazało, że to nie czasy PRL że pierścionek robiło się miesiąc i odpoczywało dwa miesiące. Najgorsze w tym wszystkim było jednak to jak ludzie z Polski „zakrywali prześcieradłem swoje biurko” żeby nikt nie widział lub może nie ukradł technik czy wiedzy. Taka dziwna polska mentalność wychodziła na początku żeby może ktoś nie miał lepiej ode mnie. Później tacy ludzie szybko odchodzili z pracy, bo kompletnie nie potrafili zrozumieć realiów życia za granicą, ludzkiej życzliwości itd. Pamiętam jak w latach 90 wysyłałem koledze maszyny do odlewania wirówki i nagrywałem filmy wczesnym netem jak się odlewa. Pierwsze woski i domieszki do złota tzw alloye. Paczki szły, a on odpisywał że w Polsce dalej metody króla Cwieczka panują i gdzie nam jeszcze do zachodu. NA słowo platyna powiedział – człowieku a co to jest i jak się to robi? Po wielu latach nauki zmienił pracę za biurkiem złotniczym na odlewanie i handel odlewami po Polsce. JAk pisałem wcześniej różnica była straszna w sprzęcie i technice wzorach i zamówieniach. Kiedy on pokazywał mi swoje wyroby ja odpisywałem, że takie coś to sprzedaje się na odpustach. Były to bałwanki bez smaku. Ludzie nie potrafili zorzumieć, że czasy się zmieniają i trzeba iść do przodu. Przecież nie będziemy chodzić w tej samej sukience przez 20 lat czy produkować ten sam model samochodu. To samo z biżuterią. Pisać można dużo. Co do tego jak zostać złotnikiem? Po pierwsze to zawód nie dla wszystkich. Co z tego że ktoś skończył jakieś szkoły plastyczne i potrafi malować czy rysować. Ja np nie potrafie malować i nigdy nie potrafiłem rysować i zupełnie nie przeszkadza mi to być dobrym złotnikiem. Musisz mieć cierpliwość, wizję, trójwymiarowe myślenie i najważniejsze lubić to robić. Jednak najważniejszą sprawą jest mieć dobrego nauczyciela. Bo kto cię nauczy tego wszystkiego? Mam na myśli stare techniki i sztuczki zawodowe bo tego na youtube nie znajdziesz. Takie rzeczy mistrzowie zabieraja ze sobą. Jeśli chcesz być dobrym mistrzem i fachowcem, musisz u takiego się znależć. Jeśłi chcesz zostać pachciarzem i robić bałwanki odpustowe tego nauczysz się na kursach. Kto wymyśłił, że zawodu się nauczysz na kursach to musiał być kompletnym idiotą. Zawodu uczysz się całe życie, a każda rzecz która robisz lub naprawiasz jest inna. Jak można nauczyć się tyle technik w złotnictwie w kilanaście godzin? W obecnych czasach dochodzą jeszcze komputery i projektowanie 3D na Matrix i Rhino a to nastepne kilka lat, żeby opanować te programy w 100% i projektowac wspaniała biżuterię. Zawsze lubię jechać na targi biżuterii i kamieni, gdzie są specjalne działy poświęcone warsztatom i można zawsze nauczyć się czegoś nowego. Tu każdy pokazuje techniki oprawiania kamieni, obróbki, odlewania modelowania itd. Pisać można bardzo długo. Jeśli ktoś chce więcej informacji zapraszam do pisania

    • lidia

      Szukam możliwości nauki w zawodzie i trudno odnaleźć dobry kurs, staż w zawodzie. Będę wdzięczna za podanie informacji.

      • artur

        Witam.

        Najlepiej skontaktować się z lokalną Izbą Rzemiosła, powinni mieć namiary na pracownie kształcące rzemieślników.

    • Marta

      Wiem, że minął już nieco ponad rok od Pańskiego wpisu na blogu, ale mimo wszystko zaryzykuję i napiszę.
      Bardzo interesuje mnie kształcenie się w tym zawodzie, jestem osobą niesamowicie zdeterminowaną i gotową naprawdę się poświęcić żeby dobrze nauczyć się fachu.
      Czy istnieje możliwość nawiązania z Panem korespondencji ponieważ mam bardzo dużo pytań odnośnie zawodu i możliwości zdobywania w nim doświadczenia? Za wszelkie rady byłabym naprawdę wdzięczna.

      Pozdrawiam,
      Marta Wnukiewicz

      • artur

        Z czasem trochę krucho 9co widać na blogu), lecz jeżeli będę w stanie pomogę. Proszę pisać.

    • Magda z Zielonej Góry

      Witam,

      minęło mnóstwo czasu od Pana posta, ale jako że nadzieja umiera ostatnia postanowiłam napisać:)
      Sama zajmuję się obróbką biżuterii z mosiądzu i brązu. Nie posiadam żadnej wiedzy złotniczej, wiem jedynie tyle ile przekazał mi profesor na studiach (zajmujący się rzeźbą) i tam też miałam dostęp do pieca odlewniczego. Chciałabym się usamodzielnić i mam pytanie dotyczące wirówek do odlewania. Czy w Polsce jestem w stanie kupić dobrą jakościowo wirówkę i czym kierować się przy zakupie (stawiam dopiero pierwsze kroki w tej dziedzinie więc dużą rolę gra też cena). Widać, że ewidentnie wie Pan o czym pisze:)

      Pozdrawiam
      Magda

      • artur

        Dzień dobry. My korzystamy z odlewarki próżniowej. Jeżeli chodzi o zakup z drugiej ręki prostej wirówki odlewniczej myślę że najlepiej dowiadywać się w firmach które oferują sprzęt złotnikom (wiedzą która z firm zmienia technologię i ma na do zbycia stary sprzęt). Np firma Kociuba z Krakowa, czy PAT z Częstochowy.

  10. magda

    witam
    chciałabym otworzyć punkt z biżuterią głównie srebrną i chcę ubiegać się o dofinansowanie z Urzedu pracy ale do tego potrzeba wykształcenia kierunkowego albo doświadczenia, a że tego nie posiadam to musze odbyć jakis kurs .Jestem z Olsztyna i tu niestety nie ma możliwości kształcenia czy może zna ktoś placówki pobliskie kształcące w kierunku: jubiler.

    • artur

      Dzień dobry.

      Jeżeli chodzi o szkoły kształcące w Pani rejonie w tym kierunku należy poszukać w kuratorium oświaty, ewentualnie w regionalnej izbie rzemiosła.

  11. Ita

    Ja jestem z zawodu protetykiem stomatologicznym ale także zastanawiałam się nad złotnictwem.Na pewno jest to bardziej czysta i szlachetna praca:)

    • artur

      Witam.

      Praca złotnika nie jest wcale czystą. Ale na pewno pasjonująca i ciekawa.

  12. Basia

    Witam,
    czy wiek 23 lat to nie jest za późno na naukę zawodu złotnika? Widzę, że wypowiadają się tutaj krakowianie, a
    czy są jakieś perspektywy w Warszawie? Co roku prowadzony jest kurs w szkole zasadniczej na ul. Felińskiego, chętnie poznam jakiekolwiek opinie i sugestie… Poza robótkami w domu nie mam żadnych podwalin, skończone jedynie studia inżynierskie, które z wydaje mi się przydatnych dla złotnika rzeczy, nauczyły jedynie dokładności i precyzji. Z góry dziękuję za odp.

    • artur

      Teoretycznie żaden wiek nie jest zły. Ważniejsza jest pasja, oraz zdolności manualne połączone z cierpliwością. Jeżeli chodzi o kursy… one jedynie są w stanie pokazać jak powinno się wykonywać poszczególne procesy. Rozwijać się pozwala tylko ciągłe szkolenie i praktyka.

  13. Justyna

    Witam szukam takiej szkoły lub szkolenia w Łodzi czy ktoś może mi pomóc?

  14. Karola

    Witam.

    Szukam dobrego mistrza z okolic Siedlec Mazowieckie…
    I co? I to ,że nikt nie chce przyjąć na praktykę bo albo trzymają miejsce do pracy dla syna który wgl złotnictwem się nie interesuje albo boją się ,że coś ukradniesz.

    Gdzie są te szkoły zawodowe? Po co wprowadzono gimnazjum? Polska się stacza pod względem edukacji i nie tylko …

    • artur

      Najkorzystniej zwrócić się do lokalnej Izby Rzemieślniczej. Może się okazać że organizują szkolenie zawodowe.

  15. Justyna

    A w Krakowie jest Szkoła Złotnictwa i tam można się nauczyć zawodu 🙂
    szkolazlotnictwa.pl

  16. Daniel

    Witam,
    myślę poważnie o zostaniu złotnikiem-jubilerem.Gdzie powinienem szukać wykształcenia po gimnazjum związanego z tym zawodem?

  17. M

    Witam,
    chciałabym tylko odpowiedzieć na słowa Pana Artura na temat Szkoły Wyższej Rzemiosł Artystycznych i Zarządzania we Wrocławiu. Z przykrością muszę odradzić tę szkołę. Dlaczego? … bo sama tam studiuję i mogę zapewnić, że nie daje ona więcej niż poczucie zmarnowanego czasu i pieniędzy. Chyba przez te pieniądze i czas sama ją kontynuuję, bo szkoda zaprzepaścić tego co w nią włożyłam.
    Oczywiście są też zajęcia, które są fantastycznie prowadzone min. kamienie szlachetne i ozdobne czy mineralogia. Te mogę z czystym sumieniem polecić. Rzetelnie przekazana wiedza i informacje na wysokim poziomie.
    Natomiast zajęcia w pracowni jubilerskiej to żart. Ta jest bardzo ubogo wyposażona, narzędzia są kiepskie, a urządzenia przez swoje niedostosowanie do miejsca są niebezpieczne.

    Szkoła ta może być traktowana jedynie jako mały, ale długo trwający wstęp do dalszej, rzetelnej nauki zawodu. Daje nam przynajmniej papier o ukończeniu studiów wyższych.

  18. ana

    Przecież od lat są dwie placówki w Polsce zajmujące się kształceniem w kierunku jubilerstwa są to licea plastyczne w Częstochowie i Katowicach. Co prawda wydają obecnie tytuł plastyka ze specjalnością jubilera a nie jak było przed reforma szkolnictwa dyplom technika biżuterii. Ale dokument ten jest to traktowany na równi co kiedyś dyplom technika po program nauczania się nie zmienił tylko reforma zrobiła wychowanką tych placówek psikusa.

    • artur

      Fakt… alternatywa nadal istnieje :-).
      Czy jednak te szkoły kształcą rzemieślników, którzy będą umieli praktycznie wykorzystać wiedzę którą nabędą w szkole?

      Przecież więcej maja zajęć z j. polskiego niż technologii i praktyk!

      Należy się jednak cieszyć nawet z tego 🙂

      http://plsp.ids.czest.pl/viewpage.php?page_id=3

      Jubilerstwo (teoria i praktyka):
      1 klasa – 4 godziny tygodniowo
      2 klasa – 2 godziny tygodniowo
      3 klasa – 7 godzin tygodniowo
      4 klasa – 9 godzin tygodniowo
      file:///E:/Downloads/lp1_4%20(1).pdf

  19. Artur P

    Czy na dzień dzisiejszy lub w niedalekiej przyszłości, nie chciałby by Pan przyjąć ucznia na praktyki?, bądź nie zna Pan, może (po fachu) innego Mistrza, który byłby skłonny przyjąć baardzo zdeterminowanego młodego człowieka, ‚pod swoje skrzydło’? Dziękuję z góry za odpowiedź i pozdrawiam Artur P.

    • Arlekin

      Jeśli Pan Artur Węc nie jest zainteresowany aktualnie uczniem do pracowni złotniczej, to my poszukujemy osoby do nauki klasycznego złotnictwa – ręcznego wykonywania biżuterii od podstaw z metali szlachetnych. Wymagane są zdolności manualne i doświadczenie w pracy narzędziami precyzyjnymi.

      • Joanna R

        Do Arlekin,
        czy nadal poszukujecie Państwo takiej osoby? Gdzie w Polsce działacie i jak mogłabym się skontaktowac?

      • artur

        Witam. Poniżej bezpośredni namiar:
        Arlekin. Kazimierza Wielkiego 79 Kraków
        665 29 59 59

        Pozdrawiam, Artur.

  20. Gorzalka

    Od pewnego czasu szukam kierunku na studia, a ponieważ od zawsze byłem dobry manualnie, i dość twórczy, zacząłem zastanawiać się nad zawodem jubilera. I mam do Pana takie pytanie, czy po studiach metalurgia na wydziale metali nieżelaznych na AGH można coś zdziałać w tym zawodzie, czy są to typowe studia które nic nie dają (chodzi mi o tą specjalizację związaną z jubilerstwem)? Bo rozumiem, że bez skończonych studiów to nie mam szans na pracę w tym zawodzie prawda?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *